Design by CORAM

Otwarte i półotwarte łazienki są coraz popularniejsze. Wanna w sypialni? Kawalerka z łazienką wydzieloną tylko za pomocą przepierzenia? To się zdarza coraz częściej. Kiedy takie rozwiązanie się sprawdzi?

W pierwszej chwili łazienka otwarta może wydawać się złym pomysłem. Biorąc jednak pod uwagę rosnącą liczbę singli i osób mieszkających samotnie w dużych polskich miastach, staje się to całkiem logiczne. W takich warunkach da się z łatwością zrealizować marzenie o prysznicu z widokiem na miasto czy wannie w sypialni. Wystarczy tylko mądrze dobrać wystrój części kąpielowej.

Otwarta łazienka zawsze minimalistyczna

Przeglądając magazyny wnętrzarskie, łatwo można zauważyć, że takie otwarte łazienki mają zwykle bardzo oszczędny wystrój. Ponieważ łazienka jest cały czas na widoku, musi panować w niej idealny porządek. Dobrze, by elementy wystroju były spójne również z sypialnią czy salonem.

Najczęściej takie łazienki są urządzane oszczędnie i minimalistycznie, dodatkami takimi jak z serii Tiger Tune czy Tiger Urban. Charakteru można dodać prostymi, ale dobrze przemyślanymi elementami, takimi jak uchwyt na papier toaletowy w formie szarfy Tiger Urban. Dobrze sprawdzi się połączenie chromu i czerni, jak w serii Sealskin Sphere.

Gdy prysznic jest otwarty na świat

W tym samym stylu jest kosz Cosmic z nowego katalogu Sealskin. Można też postawić na takie dodatki, które są wmontowane bezpośrednio w ścianę, co dodatkowo zmniejsza wrażenie bałaganu, które mogłoby być kłopotliwe przy otwartej łazience. To np. dozowniki na mydło Tiger Colar czy Tiger Noon. Zamknięte powinny być również szafki. Takie możesz znaleźć w serii Tiger Loft czy Studio, które już samą nazwą nawiązują właśnie do potrzeb osób mieszkających w nowoczesnych czy loftowych wnętrzach typu studio.

Ze względów praktycznych prysznic powinien być oddzielony od reszty łazienki wnęką lub przynajmniej szklaną taflą – to zapobiegnie rozlaniu się wody z prysznica, bo zagroziłoby nie tylko podłodze w łazience, ale i w pokoju. Takie rozwiązania znajdziesz np. w katalogu Coram Showers.

Jak urządzić łazienkę w salonie?

Zupełnie inny styl obowiązuje, jeśli chodzi o wanny otwarte na duży pokój, lub wręcz umieszczone w salonie czy sypialni. Tu styl surowy i sterylny nie jest mile widziany. Chodzi raczej o to, by za pomocą przyjaznych dla oka dodatków sprawić, że wanna będzie wyglądała jak integralna część salonu. Warto zainwestować w duży, kolorowy chodnik, taki jak Sealskin Jaipur, dzięki któremu podłoga nie ulegnie zachlapaniu, a po kąpieli nie trzeba będzie stawać na zimnej posadzce. Warto mieć też zawsze pod ręką kilka dużych, miękkich ręczników pasujących kolorem do wystroju wnętrza, jak uniwersalne Sealskin Portofino.

Zerwać łazienkowe skojarzenia

Warto dodać akcesoria, które jeszcze dodatkowo zerwą łazienkowe skojarzenia, jak muszla czy ozdobny talerzyk zamiast mydelniczki i inne elementy zaczerpnięte z salonu. Możesz też dostać podobne elementy w salonie z akcesoriami łazienkowymi, np. kolorowy kubek na szczoteczki do zębów Sealskin Vetro, który wygląda, jakby rzeczywiście pochodził z kuchni.

Pojęcie luksusu definiują czasy. Kiedyś luksusowe były złote krany i wzorzyste tapety. A co dziś sprawia w łazience luksusowe wrażenie? Poniżej garść trendów, które warto wziąć pod uwagę.

To co naturalne, jest luksusowe

Sklepy są pełne imitacji: plastiku, który udaje drewno i akrylu, który imituje wełnę. Wrażenie solidnych i klasycznych robią na tym tle rzeczy z trwałych, ponadczasowych materiałów dobrej jakości. Kamienna posadzka i marmurowy blat zawsze będą wyglądały szlachetniej niż plastikowe panele. Przy mniejszym budżecie można postawić na metalowe dodatki jak lustro Sealskin Brix z haczykiem w miedzianym kolorze albo coś z serii Tiger Sem z elementami z drewna

Rzeczy robione na zamówienie

Na tej samej fali naturalności i unikatowości największe uznanie zaczynają zyskiwać rzeczy robione ręcznie. Szklana umywalka malowana na zamówienie zawsze wyda się bardziej luksusowa niż ta ze sklepu. Większość elementów jednak trudno byłoby zamawiać pojedynczo. Można jednak sięgnąć po coś, co wygląda, jak ręczna robota, jak kosze na pranie z serii Sealskin Weave z modnego ostatnio filcu lub chodniki podobne do tych znanych z ludowych kiermaszów – Sealskin Jaipur. Przy większych funduszach na wymiar można zamówić marmurowy blat czy ręcznie wypalane kafle w ulubionym kolorze.

Funkcja robi wrażenie

Ponieważ jedyną rzeczą, którą trudno kupić za pieniądze, jest czas, również w dziedzinie luksusu coraz częściej stawia się na doświadczenia, a nie przedmioty. Jak to się ma do urządzania łazienki? Luksusowe są akcesoria, dzięki którym mieszkańcy mogą się odprężyć – rękawice do masażu, rollery do twarzy czy specjalne główki od prysznica. Te z serii Tiger Xita pozwalają poczuć się, jak pod prawdziwym deszczem lub uruchomić drugą głowicę, która zapewni tradycyjne doznania. Inne słuchawki prysznicowe mogą mieć funkcję masażu czy nawet biczów wodnych. Z prawdziwie luksusowych rzeczy, których nie widać na pierwszy rzut oka, warto wymienić jeszcze podgrzewaną podłogę, która uratuje niejeden chłodny poranek. Nawet, jeśli taka łazienka będzie wykończona prosto, w drewnie i kamieniu, sprawi naprawdę wyjątkowe wrażenie.

A co ze złotem w łazience?

Marmur nadal pozostaje jednym z najbardziej luksusowych materiałów wykończeniowych i to raczej się nie zmieni. Dziś stawia się jednak na jego naturalne wykończenie. Odchodzą śmiałe połączenia kolorów i wysoki połysk. Ostrożnie można też stawiać na inne materiały i faktury tradycyjnie kojarzone z przepychem, jak masa perłowa czy złoto. Sprawdzają się, ale raczej jako detal w neutralnie urządzonym pomieszczeniu. Warto szukać rzeczy jak najlepszej jakości pamiętając o zasadzie, że jeden dodatek ze szlachetnego materiału znaczy więcej niż wiele jego imitacji. Podobnie należy podchodzić do złota czy kryształu. Wielbiciele detali w złotym kolorze mogą sięgnąć po uchwyty na papier toaletowy Tiger Tune w klasycznym stylu.

 

Jakiego wystroju oczekują wynajmujący? Dającego poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie nowoczesnego. Uniwersalnego, ale w przytulnego. Czy da się połączyć te przeciwieństwa w łazienkach mieszkań na wynajem?

Łazienka w stylu neutralnym

Jedną z rzeczy, na które najczęściej narzekają wynajmujący, jest zbyt wyrazisty styl mieszkań. Za bardzo oryginalne dodatki czy kolory sprawiają, że trudno im poczuć się jak u siebie. Na szczęście istnieją też serie dodatków do wnętrz, które jeśli się czymś wyróżniają, to prostotą i uniwersalnością. Najlepiej, by takie akcesoria miały ciemny kolor i matową powierzchnię, bo najłatwiej je utrzymać w czystości. Znajdziesz takie w serii Tiger Urban. Jeśli mimo wszystko chcesz wprowadzić do wnętrza nieco indywidualnego stylu, zdecyduj się na uzupełnione drewnem gadżety łazienkowe Tiger Sem lub Tiger Tune z elementami szczotkowanego mosiądzu.

Dom z dala od domu

Drugim, czego szukają w mieszkaniach wynajmujący, jest komfort. Dobitnie udowadnia to trend wynajmowania nawet na jeden czy kilka dni przytulnych apartamentów, zamiast anonimowych pokoi w hotelach. Wynajmujący, niezależnie, czy zostaną w mieszkaniu na dobę, czy na kilka lat, oczekują wygody.  Warto im ją zapewnić. Szczególnie że w mieszkaniu na wynajem nie zawsze można dowolnie wprowadzać elementy według własnego pomysłu, więc zapewnienie przytulności przez wynajmującego będzie mile widziane. Komfort i wygodę można wprowadzić do łazienki w mieszkaniu na wynajem za pomocą prostych dodatków, takich jak:

  • miękkie ręczniki i dywaniki uzupełniające umywalkę i toaletę w stonowanych kolorach, jak np. Sealskin Essence i Sealskin Oslo.
  • Odpowiednia ilość estetycznych wieszaków dla kilku osób. Takie znajdziesz w katalogu Tiger: modele Rondo, Rhino i Multi Paperclip.
  • Cicho zamykające się szafki, do których można schować wszystkie swoje rzeczy – np. z serii Tiger Helsinki lub Tiger Items,
  • Dobrze podświetlone lustro, takie jak Tiger Boston z zamontowaną dookoła taśmą LED.

Każdy z tych drobiazgów osobno nie kosztuje dużo. Razem stworzą przytulne miejsce, w którym można poczuć się jak w domu. 

Po trzecie: bezpieczeństwo

Tym, co najbardziej odstrasza od mieszkań, są widoczne usterki, jak niedomykające się drzwi czy uszkodzone kafelki. Na drugim biegunie są mieszkania, w których widać, że właściciel pomyślał o bezpieczeństwie gości. Świadczyć o tym będą uchwyty i inne elementy, które pozwalają wygodnie powiesić ręcznik czy podeprzeć się podczas wychodzenia z wanny. Takie znajdziesz w serii Geesa Luna. To chromowane, uniwersalne sprzęty w formie prostych rurek, które dopasują się do każdego wnętrza. Z kolei przypadkowe i niestabilne wieszaki warto wymienić na takie w technologii TigerFix – do ich montażu nie trzeba wiertarki, a mimo to mocno trzymają się na swoim miejscu.

Tym, co najbardziej odstrasza od mieszkań, są widoczne usterki, jak niedomykające się drzwi czy uszkodzone kafelki. Na drugim biegunie są mieszkania, w których widać, że właściciel pomyślał o bezpieczeństwie gości. Świadczyć o tym będą uchwyty i inne elementy, które pozwalają wygodnie powiesić ręcznik czy podeprzeć się podczas wychodzenia z wanny. Takie znajdziesz w serii Geesa Luna. To chromowane, uniwersalne sprzęty w formie prostych rurek, które dopasują się do każdego wnętrza. Z kolei przypadkowe i niestabilne wieszaki warto wymienić na takie w technologii TigerFix – do ich montażu nie trzeba wiertarki, a mimo to mocno trzymają się na swoim miejscu.

Trendy w wystroju wnętrz może nie zmieniają się tak często, jak w modzie. Warto je jednak śledzić. Można z nich wyczytać informacje o tym, jaki jest duch czasów… lub po prostu zasięgnąć inspiracji niezbędnej przed urządzaniem domu.

 

Pierwszym wyraźnym trendem jest zwrot ku naturze, i to na każdym poziomie. Po pierwsze, łazienki stają się bardziej zielone w metaforycznym sensie: modnie jest mieć na kranie perlator, dzięki któremu zmniejsza się zużycie wody, a do czyszczenia uszu używać bambusowych patyczków. 

Z drugiej strony chodzi o dosłowną zieleń w formie roślin, nadruków i drewnianych elementów. Nawet cała ściana pokryta roślinną tapetą nie jest przesadą, choć liczą się również drobne akcenty. 

Chcesz wprowadzić ten trend do wnętrza? Szukaj w sklepach:

  • Serii akcesoriów Tiger Sem – to minimalistyczne sprzęty z delikatnym drewnianym dekorem, a więc esencja trendów w łazienkach na 2020 rok.
  • Gadżetów toaletowych Sealskin Grace, w których faktura marmuru łączy się z jasnym drewnem.
  • Kotar prysznicowych w motywy roślinne, jak np. Sealskin Fiesta czy Sealskin Blossom. Łatwiej je zmienisz niż tapetę, a to również duża, dobrze widoczna powierzchnia idealna do eksponowania znajomości aktualnych trendów.

 

Minimalizm w łazience to ważny trend na 2020 rok

Drugą tendencją, która najczęściej przewijała się na tegorocznych targach designu, jest szlachetny minimalizm. Nie ten spod znaku metalu i szkła, tylko przyjemnych w dotyku, naturalnych materiałów w neutralnych kolorach. W ostatnich latach wnętrza robią się coraz jaśniejsze i bardziej przestronne, a meble czy dodatki – proste. Idealnie obrazują tą tendencję kolekcje jasnych mebli w podstawowych kształtach Tiger Helsinki i Tiger Items

Mile widziane w takim towarzystwie są dodatki z tworzyw naturalnych. Kolejny sezon w modzie jest marmur i inne naturalne kamienie. Można je zastosować efektownie – na całej ścianie lub blacie umywalki – lub punktowo, jak w jednym z wariantów pojemników na biżuterię Sealskin Grace, które wykonano z imitacji kamienia w piaskowym kolorze. Wszystko to uzupełniają transparentne prysznice typu walk-in (Coram Showers) czy maksymalnie uproszczone, geometryczne umywalki (Tiger Items) i wanny. 

Prostota w stylu retro

Wśród łazienkowych trendów na 2020 rok pojawiają się też inspiracje retro. Nie chodzi jednak o kicz czy dosłowne nawiązania, lecz obłe lustra czy heksagonalne kafelki w stylu lat 60. Aby nie przesadzić, dobrze trzymać się zasady: albo odważny kolor, albo inspirowana poprzednimi dekadami forma. Przykładem może być seria akcesoriów toaletowych w kształcie kuli Sealskin Convex w kolorach pudrowo-różowym, błękitnym czy szarym. Wciąż sprawdza się też biały montaż w dawnym stylu. Czy to w formie efektownej wanny na kutych nóżkach, czy różowej umywalki na postumencie, jak w hotelu z lat 70.